Ciekawie…

Ewa Bieńkowska, Po co filozofowi religia. Stanisław Brzozowski, Leszek Kołakowski. Wydawnictwo Znak, Kraków 2000.

Dzięki tej książce, mogłem znowu pomyśleć o Brzozowskim, a przed Kołakowskim się zatrzymałem, nie dlatego, że akurat dużo o nim się mówi, lecz dlatego, że pisarsko jestem gdzie indziej.

Pani Ewa pisze o swej tytułowej problematyce językiem własnym, przejrzystym i – chciałbym rzec -wypukłym, czyli nie płaskim. Najchętniej czytałem to, co z Florencji, albo z Newmana, ponieważ napisane, jak z domu, a ja zawsze czułem się tam gościem przejezdnym.

Jeśli idzie o konwersję Brzozowskiego, to się różnimy, dlatego jest ciekawie…

 

 

 

 

Niespodzianki

Kasper Bajon, Fuerte, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020.

List do Kaspra Bajona

 

Leon Battista Alberti, Sto bajek, przełożył i opracował Włodzimierz Olszaniec. Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2020.

Parobek rzekł do osła: “dlaczego nie kopiesz innych osłów, tak, jak kopiesz ludzi?. Bo osły – odpowiedziało zwierzę – nie łają mi skóry.

Wybitna edycja równoległa, łacińska i polska, czytelna i przejrzysta, z mocą światła na stronie, z doskonałymi przekładami profesora Olszańca i jego zachęcajaco pouczającym Wstępem. Powinszować i podziękować, co niniejszym czynię.

Jest to VII tom wydawanej przez Instytut Filologii Klasycznej Uniwersytetu Warszawskiego Biblioteki Renesansowej. 

Czekamy na następne! 

 

 

Rarytas

Kultura. Teka redakcyjna, nr 9/1969.

Wydano w dwudziestą rocznicę śmierci Redaktora Jerzego Giedroycia w nakładzie 300 egzemplarzy.

Wprowadzenie Rafał Habielski i Iwona Hofman.

Instytut Książki, Instytut Literacki Kultura, Pracownia Badań nad Instytutem Literackim UMCS, Kraków, Paryż, Lublin 2020.

Wybrać akurat ten, spośród 637 innych, numer “Kultury”, poświęcony pamięci Gombrowicza, z jego Ostatnim wywiadem oraz  pożegnalnymi esejami Czesława Milosza, Sławomira Mrożka i Konstantego Jeleńskiego, którego reprint uzupełnia tę edycję, już było sukcesem. Nawet Tyrmand pisze o Hłasce w tym numerze przekonywająco!

Reprint Teki redakcyjnej w jej pierwotnym formacie, z widokiem wszystkich dopisków i wklejek jest bezcennym źródłem, dla wszystkich badaczy dzieła Jerzego Giedroycia.

Dziękuję, winszuję, pozdrawiam też wszystkich uczestników dzisiejszej konferencji w UMCS, która, mam nadzieję, właśnie się toczy – z wszystkimi restrykcjami.

 

 

 

 

Podarki z Kadzidła

Michalina Deptuła, Robert Kozera, Dariusz Łukaszewski, Pracownia. Tryptyk kurpiowski. Pracownia na Pastwiskach, Cieszyn 2020.

Marianna Staśkiewicz, Dwaj Anieli do mnie przyśli. Urząd Gminy w Kadzidle. Kadzidlo 2020.

Bożena Mozyro, Alicja Dzisiewicz, Dariusz Łukaszewski, Miasto. Miestas. Pracownia na Pastwiskach, Cieszyn 2020.

Marcin Żerański, Michał Bogdański, Dariusz Łukaszewski, Gmina Kadzidło. W samym sercu Kurpiowszczyzny. Przewodnik turystyczny. Pracownia na Pastwiskach, Cieszyn-Kadzidło, 2020.

Wszystkie te dary zawdzięczam mojemu Honorowemu Wójtowi, panu Dariuszowi Łukaszewskiemu. Odnotowuję je ze znacznym opóźnieniem, bo przyszły na adres uniwersytecki, a tam się przez długie tygodnie nie bywało. Poziom autorski i szata wydawnicza wszystkich tych książek budzą uznanie i podziw. A bardzo mnie cieszy, że ich wydawca o pięknym mianie  (Pracownia na Pastwiskach) na ostatniej z nich (Przewodnik turystyczny) połączył Cieszyn z Kadzidłem. 

Winszuję i dziękuję.

 

Najpoważniej

Andrzej Romanowski, Anty-komunizm czyli upadek Polski. Publicystyka lat 1998-2019. TAiWPN Uniwersitas, Kraków 2019.

Upadek Polski następował od początku Trzeciej Rzeczypospolitej. Niezależnie od jej wyjątkowych, wręcz niewyobrażalnych sukcesów. Przyczyną był ideowy fundament tego państwa: solidarnościowy antykomunizm (faktycznie łże-antykomunizm), sprzężony z politycznym katolicyzmem (faktycznie łże-katolicyzmem). Rozumiane w ten sposób antykomunizm i katolicyzm paraliżowały odzyskane państwo od początku. Stawały się ważniejsze niż Polska.

To tylko wyimek ze stronniczki Od autora. Całość bardzo pobudzająca! Wywołana nią korespondencja z Andrzejem Romanowskim – w toku.

 

Włodzimierz Mich, W epoce mowy. Tom 1. Kultura. Wydawnictwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Lublin 2020.

Byłem  recenzentem (nie bezkrytycznym) tej opasłej monografii kultury oralnej, jej technik, znaczeń, opozycji i  odniesień. Z uznaniem przyjmuję wydaną książkę i polecam wszystkim, którzy myślą fundamentalnie, a nie okazjonalnie, o kulturze ludzkiej jako takiej.

 

Retrospekcja

Małgorzata Czermińska, Autobiograficzny trójkąt. Świadectwo, wyznanie, wyzwanie. Wydanie 2, zmienione. Universitas, Kraków 2020.

W naszej humanistyce rzecz klasyczna, a teraz odnowiona i przełożona na angielski. Winszuję i podziwiam. Dedykację zatajam.

Rafał Marszałek, Niedoczas, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2019.

A to z kolei debiut i to nie szachowy, lecz prozatorski.

I pomyśleć, że dzięki  tym dwóm podarkom wróciłem na pierwsze lata studiów… Przecież stamtąd wyszliśmy…

Z “Pogranicza”, z podzięką i zachętą!

Krzysztof Czyżewski, W stronę Xenopolis, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków 2019.

Czy to summa twórcy i przywódcy sejneńskiego “Pogranicza”? Tak mi się wydaje i tak też napisałem autorowi, ale Krzysztof odpowiedział, że jeszcze nie. Czekając na nią polecam ten okazały, bogaty w sensy wolumin! 

Ivan Colovic, Śmierć Na Kosowym polu. Historia mitu kosowskiego. Przekład Zofia Dmitrijević, Agnieszka Łasek, Magdalena Petryńska, Małgorzata Wierzbicka, Pogranicze, Sejny 2019.

Jeśli to nie jest dzieło życia Ivana, a życzę mu jeszcze wielu, to jest to rzecz fundamentalna. Nie mamy, raczej na szczęście, mitu porównywalnego, bo grunwaldzki czy wiedeński tak konstytutywnej roli dla nowoczesnego nacjonalizmu polskiego nie pełnią, jak kosowski dla serbskiego. Interpretacja antropologiczna i krytyczna, której dokonuje Colović, jest w swojej konkretności historycznej niezrównana, a może też być wzorem dla innych podobnych odczytań. Na przykład mitu piastowskiego lub jagiellońskiego.   

 

Długi książkowe (cd)

Kazimierz Brakoniecki, Cudzoziemiec, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Olsztyn 2019.

Właściwie to jest dziennik podróży po różnych cudzych ziemiach, w których autor znajduje się u siebie. I tej umiejętności można mu zazdrościć.

Marian Pilot, Kreteski, pomówienia i powieści, Oficyna KUBA, Warszawa 2020.

Tytuł lepiej niż podtytuł odpowiada tym utworkom, które raczej są powiestkami (jakby u nas powiedziano) niż powieściami. A do zapamiętania puenta poemy smrody:

Śmy

Wszyscy śmiertelni

Jednakowo śmierdzielni 

 

 

Długi książkowe

Zygmunt Wasilewski, Stefan Żeromski, Korespondencja wzajemna 1890-1925. Opracował Zdzisław Jerzy Adamczyk. Muzeum Narodowe w Kielcach, Kielce 2019.

Doskonałe opracowanie edytorskie, ważne źródła biograficzne. Przekazuję do naszej Biblioteki – dla większego pożytku.

Katarzyna Kościewicz, Preparowanie dziedzictwa. Pisma Kraszewskiego, Sienkiewicza, Żeromskiego i innych autorów pod cenzorskim nadzorem (1945-1955), Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok 2019.

Z podzięką spóźniony, usprawiedliwiam się przekazaniem do Biblioteki.

Nasz dom. 1919-2019. Pedagogiki społeczne,, miasto o dzieciństwo w praktyce Naszego Domu. Redakcja naukowa Marcin Gołąb, Zuzanna Sękowska, autorów wielu, głównie z kręgu Instytutu Kultury Polskiej UW. Fundacja Bęc Zmiana, Warszawa 2019.

Nie będzie żadnej dorzecznej “wielkiej historii” bez należytych “małych historii” – podczytując tę książkę, przypominam sobie zaraz Jana Strzeleckiego. A ponieważ towarzyszy ona cyklowi działań społecznych i ma też nęcący kształt edytorski, więc tym bardziej się nią raduję.

Mój przewodnik

Krzysztof Lisowski, Niektóre miejsca na ziemi. Przewodnik wojażera. Kraków 2017. Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Kraków.

Książkę tą dostałem od Autora jeszcze przed tamtymi świętami i zaraz ją przeczytałem, o czym Krzysztofowi napisałem. On jest moim greckim przewodnikiem, gdyż o Grecji nie tylko wie wszystko, ale także wyczuwa ją opuszkami palców pukających w klawiaturę. Dlatego czytając najpierw wybierałem miejsca greckie (Bodrum, Hierapolis, Kos, Sparta, Pergamon, Paestum…), ale zaraz potem szły sąsiednie (Sycylia, Trapani, Rzym, Florencja…), ale z nimi łączyły  się Montenegro, Dubrownik, Słowenia i Praga, a z nią Kraków, Sandomierz i Sanok. Słowem – przeczytałem wszystko, z podziwem i zazdrością. Z podziwem – dla celnego i zwięzłego ujmowanie rzeczy znamiennych w miejscach bliskich.  Z zazdrością – bo w tych małych prozach odzywa się duch jego poezji.

« Previous PageNext Page »