Kwalifikacja

Należałoby wprowadzić kwalifikacje dla polityków opozycji.

Jeśli potrafi powiedzieć coś bezwarunkowo ważnego o epidemii i walce z nią – przechodzi do reprezentacji i może się publicznie wypowiadać.

Jeśli natomiast ma w głowie tylko władzę i jest doszczętnie od niej uzależniony – podlega dyskwalifikacji.

Ciekawe kto by się obronił?