Józef Hen w PEN-Clubie



Polski PEN Club Nagroda im. J. Parandowskiego 2017 – Józef HEN


O Europie Środkowej w Wilnie



Discussion Invitation


Znowu Macron



Andrzej Mencwel, Macron, człowiek, który jest za. „Gazeta Wyborcza. Magazyn Świąteczny”, 27-28 maja 2017 r., s. 12-13.


Jeszcze o Giedroyciu (i Mieroszewskim)



Andrzej Mencwel, Oni dwaj, czyli trzecie mocarstwo, „Przegląd Polityczny” 2017, nr 142, s. 140-147.


Trzech na jednego



zaproszenie na promocję Zdania(10.05.2017)


…mądrym dla memoryjału, idyotom dla nauki, politykom dla praktyki…



„Le contre n’existe pas - disait justement Malraux. Je suis un homme du pour.”

Emmanuel Macron, Revolution, XO Editions. 2016, s.29

(Przeciw -  nie istnieje, rzekł słusznie Malraux. Ja jestem za! )


Jednak Żeromski



ZEROMSKI soiree debat mai Malesherbes


Bliżej, jak najbliżej



Wziąłem do przejrzenia okazały tom wierszy Różewicza*, który podarował mi Janusz Drzewucki i zaraz natrafiłem na szare strony z faksymilami rękopisów kilku wierszy (pod koniec jeszcze Ranny, z sygnaturą T.R. i datą 1945), przeczytałem te utwory inaczej niż przedrukowane, z poczuciem większej bliskości, bardziej bezpośrednim na mnie działaniem, wzruszeniem współbycia z poetą.

Może poezje, których już dzisiaj nie wpisuje się do sztambuchów, należałoby wydawać wyłącznie jako reprodukcje rękopisów? Przy dzisiejszej technice można to robić iluzjonistycznie. Aby usłyszeć własny głos poety, jego osobisty szept lub krzyk. A na pewno widzieć drżenie jego ręki.

Tadeusz Różewicz, Wiersze i poematy z „Twórczości” (1945-2005). Zebrał, wstępem i notą opatrzył oraz bibliografię opracował Janusz Drzewucki. Wrocławskie Wydawnictwo Warstwy, Wrocław 2017.


Poważnie i osobiście



Mówiąc bardzo poważnie i bardzo osobiście – ja w tej Polsce dzisiejszej nie czuję się u siebie. Ona jest mi obca w panującej symbolice i frazeologii, a także – co wychodzi na to samo – w antysymbolice i antymowie. Jedna i druga są społecznie nijakie, nic nie jest należycie określone, nie wiadomo kto jest kim i skąd się wziął. Dominuje nad tym jedna, bezprzymiotnikowa, więc jakoś wydrążona „niepodległość” i jedyni wyróżnieni, lecz zakłamani bohaterowie. Tę huczną pustotę ja źle znoszę, ale dość podobnie, jak w latach 60. nie uważam, że wystarczy się z niej śmiać. Jak się nie wypełniło i nie upowszechniło innej wizji Polski, to nie ma się z czego śmiać. Przypominam, że dwadzieścia lat temu wydałem książkę pod tytułem „Przedwiośnie czy Potop”, więc ja przewidywałem wcześniej tę dramaturgię.”

W takiej Polsce nie czuję się u siebie. Rozmowa z cyklu „Trzech na jednego”, Edward Chudziński, Adam Komorowski, Filip Ratkowski ze mną, „Zdanie” , nr 1-2 (172-173) 2017, s. 3-12.

 


Na Jubileusz „Kontekstów”



Andrzej Mencwel, Paryski zwid, „Konteksty”, nr 3-4 (314-315), s. 132-134.

Na 70 lat istnienia „Kontekstów” (dawniej „Polska Sztuka Ludowa”) – z osobistymi gratulacjami.


Następna strona »