Dyskusja z Andrzejem Lederem



Zob. Andrzej Mencwel, Długa niepojęta rewolucja, “Zdanie”, nr 3-4 (178-179) 2018, s. 79-87.

Tamże sporo innych ciekawych publikacji: rozmowa z Tadeuszem Pieronkiem, esej Andrzeja Walickiego o Herbercie, blok dyskusyjny o Polsce Ludowej oraz o marcu 1968. Polecam!


U przyjaciół



Marian Pilot, Życie. Sposób użycia. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018.

To jest pięknie wydany, okazały wybór utworów Mariana, napisanych już przed laty (wydania z 1976, 1989, 2002), z którego przeczytałem od razu W butach, tamże s. 157-228. Jak przeczytałem? Ze ściśniętym gardłem.

Janusz Drzewucki, Lekcje u Różewicza. Teksty krytycznoliterackie i osobiste. Wrocławskie Wydawnictwo Warstwy, Wrocław 2018.

W Trzy po trzy tytułem komentarza, zamieszczonym pod koniec książki Janusz wyznaje, że Tadeusz Różewicz jest jego pierwszym pisarzem, od chwili, gdy jeszcze w klasie siódmej czy ósmej podstawówki przeczytał w podręczniku jego wiersz. Mój pierwszy wiersz Różewicza (był to Ocalony) wprawił mnie w stan, z którego nie wyzwoliłem się do dzisiaj.

Cała ta książka jest nie tylko świadectwem niezachwianej nigdy wierności, ale także niezawodnym przewodnikiem po tym lesie rzeczy stworzonych,  jaki pozostawił Tadeusz Różewicz.

 


W nowej “Twórczości”



Dlaczego Marii Dąbrowskiej nie udało się to zamierzone epickie arcydzieło, czyli Przygody człowieka myślącego, rzecz  na miarę  Don Kichota lub Dyla Sowizdrzała, jak sama niezbyt skromnie i raczej onieśmielająco zapowiadała?

Na to pytanie próbuję odpowiedzieć w szkicu Wokół porażki,  wydrukowanym w: “Twórczość”, 2018, nr 11, s. 89-98.

Tamże esej Zdzisława Jerzego Adamczyka, który przeczytałem na jednym oddechu: Czego nie wiemy o młodości Stefana Żeromskiego, s. 63-88.

Oraz przypomnienie pisarstwa Andrzeja Łuczeńczyka, którego Dzieła zebrane wydał właśnie PIW. Zob. Magdalena Boczkowska, ” Posiedzimy trochę razem, wypijemy, s. 99-104, Książka miesiąca.


Zastanowienie



Znikądinąd

 

Kiedyś coś zostało nam objawione,

Ale już nie pamiętamy co. Znikądinąd

nie było wezwania, więc obieramy

jarzyny nad krwawiącym Aleppo. Najwyższy

Czas przyznać, że tylko w codziennych zajęciach,

Możemy spełnić jeszcze nasze posłanie,

A mowa brzóz pozostanie nam nieznana.

 

Codziennie o szesnastej obserwuję chmary wron

Przelatujące znad jeziora nad rzekę i nadaremnie

Szukam śladów liter na wypłowiałym niebie.

Najtrudniej jest przyjąć świat w jego oczywistości.

I cóż z tego, że po zapachu dymu potrafię rozpoznać osikę?

 

Przepisałem po prostu ten wiersz Kaspra Bajona, bo zastanawiam się nad  jego tytułem i przesłaniem.

 

 

 

 

 

 

 


Zaproszenie do KIK-u



 

Kiedy:
2018-11-28 – 2018-11-28 19:00
Gdzie:
siedziba KIK

Rocznica stulecia odzyskania niepodległości skłoniła nas do postawienia pytania: Jakie wydarzenia oraz procesy zachodzące w Polsce w ciągu minionych 100 lat mają największe znaczenie dla naszej współczesności i pomagają mierzyć się z wyzwaniami stojącymi dzisiaj przed naszym narodem i państwem?

Pierwsi na to pytanie spróbowali odpowiedzieć autorzy kwartalnika „Więź” w najnowszym, jesiennym numerze. Tak powstał Kanon wolnych Polaków – osiem tekstów o procesach i bohaterach, które mają być inspiracją do dalszego myślenia na ten temat.

Następny etap to listopadowe warsztaty historyczne,
w czasie których uczestnicy – ludzie w różnym wieku
i z różnych środowisk – pogłębią refleksję nad kanonem. Owocem pracy warsztatowej będzie zestawienie wydarzeń, procesów i postaci ostatnich 100 lat historii Polski, które mogą nam dzisiaj pomóc, zwłaszcza ludziom młodym urodzonym w wolnym kraju, kształtować nowoczesne postawy patriotyzmu.

Po tych warsztatach chcielibyśmy zaprosić Państwa na prezentację autorskiego projektu Kanonu wolnych Polaków, która odbędzie się 28 listopada o godz. 19 w siedzibie KIK, ul. Freta 20/24A.

Po prezentacji do Kanonu odniosą się i zaproponują własne uzupełnienia historycy, m.in. prof. Andrzej Friszke i prof. Andrzej Mencwel.

Chcielibyśmy aby to spotkanie było inspiracją dla wszystkich Państwa do zastanowienia się nad najnowszą historią Polski. Taka refleksja i rozmowa na ten temat może być ważnym sposobem upamiętnienia tej szczególnej rocznicy. 

Jacek Cichocki, członek Zarządu KIK

 

 


Pamiątka z Przemyśla



SKMBT_C220a18111918140

Z podzięką dla Wszystkich, którzy nas gościli, oprowadzali, słuchali i dopytywali.

Było pięknie i owocnie!

 


Piłkarska baśń Andersena



Założyłem się wczoraj z przyjaciółmi, że przegramy ten mecz z Czechami i  przegraliśmy. Prawdę mówiąc widok tej bezładnej bieganiny za stale traconą piłką był żałosny i nie warto nad tym ronić łez, ani tym bardziej rozdzierać szat. Będzie bowiem coraz gorzej i na to trzeba się przygotować.

Dlaczego? Ano dlatego, że wszystkie te sztaby doradców, konwentykle trenerów, tanki ekspertów nie widzą jednego prostego zjawiska. Tego mianowicie, że ta drużyna zaczęła się sypać od kiedy Lewandowski został jej kapitanem. Rzecz nie w jego braku predyspozycji do kierowania drużyną, choć i z tym nie jest dobrze, lecz w konflikcie pozycyjnym. Nie może kierować grą na boisku wysunięty napastnik, który całą drużynę ma za plecami. To dlatego z meczu na mecz bezład w grze naszej reprezentacji się pogłębia i nikt już nie pojmuje o co w dobrej piłce chodzi.

Chodzi o czynnego kapitana na boisku, który pilnuje strategii i kieruje taktyką. Najlepiej gdy rozdziela piłki z sokolim wzrokiem i olimpijskim spokojem, jak czynił to Kazimierz Deyna. Ale jego następcy nie widać, co więcej nikt się o niego nie stara. Więc będzie jak jest, czyli z meczu na mecz gorzej.

 

 


“Przedwiośnie” czy “Potop”?



Przedwiośnie czy Potop albo co staram się zrobić. Przegląd Polityczny, nr 150, 2018, s. 46-54

Skrócona wersja wstępu do książki Przedwiośnie czy Potop (2), która ukaże się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.




Gdańska Debata Obywatelska, 6 listopada 2018 r, godz. 18-ta. Ratusz Głównego Miasta. Dyskusja z Jerzym Sosnowskim po odczytaniu eseju Krzysztofa Pomiana 1918-2018: stulecie Niepodległości. Z Polski w świat.


Długi książkowe



Włodzimierz Herman, O nienawiści i prześladowaniu Żydów. Monodramy. Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2018.

To jest książka mojego najstarszego przyjaciela, bo trzymamy się od żarskiego liceum, a właściwie obozu wędrownego w Karkonoszach (lato 1953 albo 1954), więc on wie, że odpowiem mu najpoważniej, jak potrafię i cierpliwie czeka. Zawsze mogę liczyć na jego wyrozumiałość, a on na moje współbrzmienie, także z dystansu.

Adam Waga, Obol. Oficyna Wydawnicza Łośgraf, Warszawa 2007.

Tu moja zaległość jest niepojęta, bo dziesięcioletnia, mam nadzieję, że jednak wybaczalna, bo książka ukryła mi się na wsi, pod stosami innych i dopiero tego lata na nią natrafiłem. A są tu wiersze bardzo przejmujące, gdyż osobiste do szpiku kości i napisane słowem tak trafionym, jak może być tylko słowo wycierpiane.

 

 


Next Page »